Seszele cudownych plaz wiele

Gdzie cudownych plaż wiele, to muszą być Seszele. Reklama, którą usłyszałam w mediach zainteresowała mnie na tyle, że zaczęłam się dowiadywać co jest ciekawego na Seszelach. No i stało się, tak mnie Seszele pochłonęły, że wykupiłam kilkudniowy pobyt w eleganckim hotelu i poleciałam na te cudowne plaże. Niesamowite, żeby do tego stopnia oszaleć. Właśnie oszaleć, ponieważ wykupiony kilkudniowy pobyt przerodził się w trwające już miesiąc szaleństwo na punkcie tego cudownego miejsca na ziemi. Do dzisiaj słyszę szum oceanu i czuję się niczym plażowiczka leżąca na piaszczystej plaży. Plaża tam jest niesamowita, biały piasek, krystalicznie czyta woda oceanu oraz egzotyczna roślinność otaczająca ze wszech stron. To właśnie liście palm osłaniały mnie od nadmiernego, może niezdrowego działania promieni słonecznych. Jeszcze jedna osobista historia jaką mi Seszele zgotowały to poznanie przystojnego Kreola, na tyle przystojny i bardzo sympatyczny, że moje serce tam przy nim pozostało. Tęsknie za wszystkim, co na Seszelach widziałam, gdzie byłam i za tymi ludźmi, których tam poznałam. Last minute już odwiedziłam i lecę znowu na Seszele.