Prosto z lotniska do diamentu
Przyleciałem do Wrocławia prosto z Berlina, gdzie miałem międzylądowanie. Na lotnisku czekała na mnie moja narzeczona mieszkająca w Pradze. Po serdecznym przywitaniu, zaprosiła mnie do ekskluzywnego samochodu. Oczy szeroko otworzyłem, ale wyjaśnienia, że samochód jest z wypożyczalni sprawiły, ze emocje z nim związane opadły. Podjechaliśmy pod Hotele Wrocław. O wszystkim moja Weronika pomyślała. Zrobiła w hotelu wcześniejsza rezerwację i po załatwieniu kilku formalności mieliśmy w rękach klucz do pokoju. Samochód zaparkowaliśmy w podziemnym garażu. Pokój z gustem urządzony, z łazienka i wnęką spełniająca rolę przedpokoju. Po chwili wytchnienia zeszliśmy na obiad, zresztą bardzo dobry. Miła obsługa restauracji jak i całego Hotele Wrocław sprawiły, że jak tylko nasze spotkanie odbywać się będzie we Wrocławiu to tam właśnie pokój wynajmiemy.Cisza i spokój tego nam do wypoczynku potrzeba. Kilka kilometrów do Rynku,w pobliżu duże centra handlowe i biznesowe, gdzie miałem spotkanie ze swoimi współpracownikami, oraz dostęp w pokoju do internetu sprawiły, że nasze spotkanie otoczone zostało samymi pozytywami, a nasze uczucie miało możliwości do rozniecenia jeszcze większego ognia. Moja narzeczona odwiozła mnie na lotnisko, żal wielki było się żegnać, ale perspektywa spotkania już w nadchodzącym miesiącu uczyniła go mnie bolesnym.
