Liposukcja na posladki

Okropną, brzydką i bardzo grubą miałam pupę, a pośladki były bardzo tłuszczem oblepione. Wstydziłam się chodzić po sklepach i kupować spodnie i inne rzeczy prosząc o co raz to większe rozmiary. Podczas pobytu w szpitalu lekarz wprost powiedział mi, ze muszę coś zrobić c tym tłuszczem i w kilku słowach powiedział mi o liposukcja tez robioną na pośladki. Dał mi kilka adresów gabinetów lekarskich, gdzie takie zabiegi są robione. Nie miałam pieniędzy, ale ponieważ byłam już tak bardzo zdecydowana na zrobienie tej liposukcja więc, żeby mi ten zapał nie opadł wzięłam kredyt. Był nisko oprocentowany, czyli nie bardzo drogi. Pojechałam do najbliższego takiego gabinetu lekarskiego i z lekarzem ustaliłam co będę miała zrobione i jaką metodą odsysanie tłuszczu z pośladków będzie się odbywało. Zabieg był robiony pod miejscowym znieczuleniem, był podzielony na dwa zabiegi. Moje pośladki miały bardzo duże powierzchnie z tłuszczem i jeden zabieg byłby nie wskazany. Już jestem po drugim etapie. Minęło kilka tygodni, czuję się wspaniale. Kupiłam pierwsze spodnie o dwa rozmiary mniejsze, jestem dumna, ale na diecie. Nie mogę się obżerać, bo bardzo szybko wrócą moje pośladki do starej wersji i znowu pupa będzie wstrętna. Sam zabieg wspominam jako coś normalnego, nie bolał mnie i nie miałam problemów po liposukcji, żadnych opuchnięć, trochę sine były miejsca od urządzeń rozbijających tłuszcz, ale szybko zbielały. Mam zgrabną pupę.