Koszulka dc to pierwsza rzecz jaka kiedykolwiek wygralem

Uwielbiam rap i temu podobne klimaty muzyczne. Od czasu do czasu odpalam jakieś rockowe utwory, ale generalnie wolę nasz polski rap. Moi koledzy też generalnie wolą słuchać piosenek o ciężkim życiu na blokowisku, bo w sumie mieszkamy na typowym polskim szarym osiedlu. Jakiś czas temu okazało się, że w moim mieście odbędzie się koncert jednego z moich ulubionych polskich raperów i byłem gotowy zrobić wszystko, aby na nim być. Niestety nie dostaję żadnego kieszonkowego a bilety wale nie były takie tanie jak na moją kieszeń. Nie było nawet co pytać rodziców, bo oni nie dość, że nie mają za wiele kasy to sami nie pochwalają mojej muzycznej pasji. W moim mieście nadaje pewna mała, lokalna stacja, która gra przeważnie rapowe kawałki, te amerykańskie, ale też te polskie. W tym radiu ogłoszono konkurs, w którym można było wygrać bilety na mój wymarzony koncert. Drugą nagrodą była deskorolka, a trzecią firmowa koszulka dc. koszulka dc i deskorolka średnio mnie interesowały, moim celem była podwójna wejściówka na koncert. Zadzwoniłem o wskazanej godzinie z nadzieją, że będę pierwsza osobą i zgarnę wejściówki. Niestety przypadła mi firmowa koszulka dc. Jest naprawdę fajna i w sumie to ta koszulka dc jest pierwsza rzeczą, jaką kiedykolwiek wygrałem, ale pozostaje lekki niedosyt, bo chciałem być na tym koncercie.